Depression
7:56:00 AMCześć pyśki. Jest to dla mnie bardzo trudny temat, który niechętnie poruszam. Ale muszę z siebie to w końcu wyrzucić. Walczę z depresją. Biorę leki, teraz zacznie się psychoterapia. Muszę przez to przejść. Z dnia na dzień staję się coraz bardziej silniejsza, i coraz bardziej wierzę w to, że to minie. Miną te chwile, w których pragnęłam śmierci, w których nadal pragnę chociaż nie tak często.
W szkole przeważnie jest dobrze. Jak mówię o tym niektórym osobom, to dziwią się i patrzą na mnie jakby zobaczyli ufo i nie wierzyli w to co zobaczyli, czy usłyszeli. Ciężko jest to po mnie "zobaczyć".
Był taki czas, że byłam już bliska popełnienia samobójstwa. Jak to wspominam, to aż ciary przeze mnie przechodzą. Będąc w domu, z rodziną czułam się całkowicie samotna. Płakałam całą noc, łapiąc się za głowę, wpadałam w histerię. W sylwestra przeszłam próbę samobójczą, co wywołało to ogromny szok na moich bliskich. Idąc ulicą ja widziałam tylko wjeżdżający we mnie samochód.
Tego jest tak wiele, co było kiedyś. Kiedyś u mnie to zaledwie 1/2 miesiące temu. Część tego już minęła, zniknęła przez moją walkę z tym. Da się z tym wygrać. I ja chcę tą walkę wygrać. Będę w niej zwycięzcą. Zrobiłam pierwszy, najważniejszy krok w moim życiu. Chciałam sobie pomóc. Dałam dopuścić do siebie ludzi.
Jeszcze zaledwie 2 miesiące temu straciłam tak wiele dla mnie ważnych osób w życiu, że moje życie było dla mnie przekreślone. Ponad rok temu odeszła z tego świata, osoba również dla mnie ważna. Nie było przy mnie nikogo. Był i jest to dla mnie bardzo trudny czas.
Gdy mówiłam rodzicom, że jest źle, że tak mam, oni sądzili że to tylko mój głupi wymysł, który jest po to aby zwrócić na siebie uwagę. Dopiero po pół roku, zrozumieli bo aż płakałam przy nich, a po wizycie u psychologa, który powiedział że wizyta u psychiatry jest konieczna, dopiero chyba mi uwierzyli. Czeka mnie długa droga nim to minie. Mija powoli. Raz jest dobrze, a potem znów wszystko powraca. Ale wierzę, że będzie lepiej.

24 Comments
Najgorsze jest właśnie to, że czasem za łatwo to ukryć, jak z tymi kolegami. Nie wiedzieli, to się teraz dziwią. Drugim jest to, ze ludzie nie rozumieją, ze choroba to choroba. Psychiczna tak samo jak fizyczna, do przejęcia się, do wyleczenia. Czy na złamaną nogę ktoś mówi "przesadzasz, to na pewno nic takiego" albo na przeziębienie "to wszystko jest w twojej głowie"? Nie. Mam nadzieję, że kiedyś ludzie zauważą, ze to po prostu przypadłość, zdarza się, a można z tego wyjść i tego Ci z całego serca życzę i trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuńOpowiastki prawdziwe (klik)
Napewno bedzie lepiej kochana ♥
OdpowiedzUsuńA u mnie malutki konkursik :)
http://official-patty.blogspot.com/
Trzymam kciuki kochana, abyś wygrała tą walkę. Jestem z Ciebie dumna, że postanowiłaś zrobić pierwszy krok.
OdpowiedzUsuńRozumiem co mogłaś czuć, gdy odeszła z tego świata ważna dla Ciebie osoba. Sama przeszłam to aż cztery razy w niedługim czasie i mimo, że minęło trochę czasu jest to dla mnie jak i dla Ciebie trudny czas. Jednak takie jest nasze życie i trzeba chwytać każdy dzień. wy-stardoll.blogspot.com
Świetnie piszesz! Będzie dobrze ;) Nie poddawaj się.
OdpowiedzUsuńjullia2452.blogspot.com
Powodzenia życzę! wierzę że będzie dobrze ♥
OdpowiedzUsuń<3 co powiesz na wspólną obserwację? :)
BLOG-KLIK
To jest bardzo trudny temat, też miewam poważne doły (mam na myśli takie serio poważne), ale czuję że mam w sobie dużo siły i z tego wychodzę. To powraca, ale coraz rzadziej. Walczę cały czas i ty też się nie poddawaj :) Dobrze, że dopuszczasz do siebie pomoc :)
OdpowiedzUsuńZapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com
Trzymam za Ciebie kciuki.Mam nadzieję, że uda ci się z tego całkowicie wyjść. :)
OdpowiedzUsuńDepresja to okropna choroba. Coraz częściej dotyka młodych ludzi. Najważniejsze to wiedzieć kiedy sięgnąć po pomoc, za nim będzie za późno.
http://justdaaria.blogspot.com/
Kochana, trzymam kciuki, ale wiem, że na pewno wygrasz tę walkę z depresją. Jest to ciężka sytuacja, ale nastawienie tak naprawdę tez jest ważne. Jeśli się chcę, można wiele. A tak naprawdę małymi kroczkami, wszystko będzie się układało, wierzę w to bardzo :)
OdpowiedzUsuńmój blog, hooneyyy
Kochana ja w Ciebie wierzę ! Uda Ci się wygrać tę walkę !
OdpowiedzUsuńhttp://martynencjatestuje.blogspot.com/
Odejście bliskich osób jest bardzo bolesne, ale dasz rade, wszystko musi się ułożyć :)
OdpowiedzUsuńhttp://xwikens.blogspot.com
Trzymam za Ciebie kciuki. Będzie dobrze, musi być :)
OdpowiedzUsuńmatrelsy.blogspot.com
Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki i powodzenia :)
OdpowiedzUsuńMój blog - KLIK
Będzie dobrze i MOCNO trzymam kciuki~!
OdpowiedzUsuńluleann.blogspot.com
Bądź silna, a wszystko się ułoży :)
OdpowiedzUsuńBoże nawet nie wiesz jak bardzo trzymam za Ciebie kciuki! Na pewno Ci się uda skoro sama umiesz przyznać, że to było głupotą i dopuściłaś do siebie ludzi, no i najważniejszy krok że byłaś u lekarza. Na pewno będzie dobrze :)
OdpowiedzUsuńvanillia96.blogspot.com
Trzymam za Ciebie kciuki, bądź silna!
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie
another-view-blog.blogspot.com
Powodzenia, oby ci sie udalo tego pozbyc! Wiem jak to jest tak sie czuc wiec trzymam kciuki! :)
OdpowiedzUsuńhttp://comocarmen.blogspot.co.uk
Trzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńhttp://delightlifee.blogspot.com
Mam nadzieje, że szybko wrócisz do siebie i się nie poddasz. Życzę Ci z całego serca, żebyś stanęła na nogi i w przyszłości była coraz silniejsza.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
szkicownikcookie.blogspot.com
Gratuluję, że udało Ci się to napisać, na pewno nie było łatwo. Cieszę się, że już wychodzisz na prostą, staram się wyobrazić, jak musisz się czuć, ale nawet nie potrafię. Dobrze, że w porę otrzymałaś pomoc. Powodzenia i dużo siły, dałaś radę już tyle osiągnąć, więc dasz radę wygrać! ;)
OdpowiedzUsuńhttp://sloiczeknutelli.blogspot.com/
Dobrze, że odważyłaś się o tym napisać. Trzymam za ciebie kciuki! Najgorsze jest właśnie gdy ludzie całkowicie olewają taką sprawę czy też po prostu nie chcą uwierzyć. Ktoś im się zwierza ze swoich problemów a oni wyskakują z tekstami "Wymyśliłeś to sobie" "Przesadzasz" "Nie dramatyzuj" :P Życzę powodzenia i dużo siły.
OdpowiedzUsuńpusta-szklanka.blogspot.com
mam podobnie: nerwica lękowo-depresyjna
OdpowiedzUsuńch*jowa choroba, nie jesteś zdolna zrobić żadnej, najprostszej czynności jak wstanie z łózka
życzę powodzenia i siły Tobie i wszystkim innym, którzy mają problemy ;)
ZABURZENIA EMOCJONALNE TO MEGA POWAŻNA SPRAWA, A NIE POWÓD DO WYŚMIEWANIA
Życzę ci powrotu do zdrowia.Depresja to straszna choroba. Jej leczenie jest długie ale możliwe. Mam nadzieję ze już niedługo twój stan zacznie się poprawiać i wszystko będzie zmierzać ku lepszemu
OdpowiedzUsuńMój blog
Piękne foty może wspólna obserwacja daj znać u mnie na blogu manga2003.blogspot.com
OdpowiedzUsuń