Cześć pyśki! I mamy nasze wyczekiwane wakacje! Pierwszy tydzień cały w rozjazdach, a to szkoła, tu ognisko, tu lekarz itd. Wstałam dzisiaj wcześniej, żeby zdjęcia porobić. W południe jest za gorąco, myślałam że się zagotuję, really. Dobra, łapcie tu focie;
Cześć pyśki! Pogody nie ma, pada ciągle. Jutro bal. Postaram też się zrobić z tego notkę, z przygotowań zrobię zdjęcia, itd. Buty mi przyszły wczoraj i babka mnie wyciulała wręcz, są za wysokie! Przy moim 170 + 15cm, to zdecydowanie za dużo. Balerinki wezmą górę. No niestety. Tu macie zdjęcia, nie zdążyłam ich obrobić bo na jutro byłyby dopiero, a nie ma czasu już. No nic, łapcie;
Cześć pyśki. Przepraszam od razu za to, że z tydzień notki nie było, ale nie mam dosłownie w ogóle czasu... chcę już te wakacje... Jeszcze teraz zachorowałam, ale i tak siedzę tu i coś piszę, cud really. Pada cały czas, nawet na zdjęcia iść nie można. Jak się pogoda polepszy to porobię już na kilka stylizacji na zapas, haha. Tu macie jakieś stare zdjęcia, sprzed 1,5 roku albo 2 lat. Jeszcze nie umiałam "pozować", ciągle ta sama mimika twarzy.
Cześć pyśki! Wreszcie jestem zdrowa i jest piękna pogoda! Cały weekend w rozjazdach. Dni Nowej Soli, zakupy, spotkania. Cudownie! :) I jak myślę, że takie będą wakacje, to aż jeju, nie mogę się doczekać. 14 dni i woohoo! Niedługo bal. Pewnie też zrobię z tego notkę jak zdjecia będę miała. Czekajcie więc. A tu notka z wczoraj, miałam czas na zdjęcia, aż cud. W poniedziałek przewiduje następną, ale no łapcie tu;
